Strona w przebudowie


sobota, 30 kwietnia 2022

Chronopia - ostatnie godziny Kickstartera

Jak to zwykle bywa, obserwując wskrzeszanie systemu od prawie roku, niemal zalepiłem obiecany materiał podsumowujący Kickstarterową akcję z nim związaną. Wynikło to jednak w dużej części z tego, że od czasu lipcowego tekstu niewiele się zmieniło. Owszem, zapowiadana akcja crowdfundingowa ruszyła, a zespół za nią stojący jasno udowodnił, że nie jest pustym skokiem na kasę i sporą część pracy ma już za sobą... Jednak wciąż tak naprawdę ciężko powiedzieć coś ponad to co napisaliśmy w lipcu.


Jako, że do końca akcji została lekko ponad doba to mimo wszystko postaram się podsumować zebrane informacje i przypuszczania, próbując jak najcelniej określić grupę docelową, do której skierowany jest projekt. 

 

wtorek, 12 kwietnia 2022

Powrotu Chronopii ciąg dalszy

Zgodnie z obietnicą, dalej przyglądamy się tematowi powrotu Chronopii. Co więcej, dzisiaj udało się nam nawet dostać wersję demonstracyjną, dzięki której projekt drastycznie zyskuje na swojej realności i wiarygodności. 

W dzisiejszych czasach takie dowody, że nie jest się lewym skokiem na kasę,
są naprawdę czymś wartym doceniania.


Tym razem jednak tylko szybkie podsumowanie faktów - a dokładniejszej analizy projektu możecie się spodziewać w ostatnich dniach odpalonego już kilka dni temu kickstartera

piątek, 1 kwietnia 2022

Nowy projekt i nowa frakcja

Jak być może niektórzy już słyszeli, ostatnimi czasy część naszej ekipy przysiadła do nowego projektu, związanego mniej z figurkami a bardziej z larpami. Owocem tej pracy jest Rattentodziak - równie szybka co lekka kolekcjonerska gra karciana, mająca realnie spełniać fikcyjne założenia wiedźmińskiego Gwinta (czyli przede wszystkim umożliwiać łatwą grę w terenie). 

 

W Rattentodziaku celem gry jest wystawienie pięcioosobowego szyku,
silniejszego niż ten przeciwnika.

poniedziałek, 14 lutego 2022

2k6 powodów - Aktualność

 

W przypadku wchodzenia w zdecydowaną część tytułów, gracze stawiani są przed odwiecznym wyborem: pomiędzy łatwiejszym startem w nowe tytuły i edycje, a  trudniejszym początkiem ze starszymi, już sprawdzonymi grami. Wojnacja stara się tu znaleźć złoty środek, balansując pomiędzy regularnymi usprawnieniami, zamkniętymi w obrębie stałych założeń i silnego nacisku na wygodę "użytkowników". W praktyce oznacza to zawsze aktualne zasady i brak ukrytych uściśleń czy niezamkniętych zasadowo kwestii. 

 

niedziela, 26 września 2021

Wersja 2.41 Watchlist

Kolejny raz wracamy z listą testowanych i planowanych zmian do wprowadzenia w kolejnej wersji kart jednostek.

Nowe jednostki

Goblińskie Wioski
Maniak - równie groźny i mobilny co mało żywotny - koszt 30 punktów

 


Balans:

Wolni Kupcy
Kruk - zmniejszona trudność rzutu na bliskim zasięgu.

Klany Orków
Troll - Zmienione zamaszyste ciosy, wstrząs zamieniony na bezpośrednie powalanie.


Goblińskie Wioski
Śmieciak - udane Podkradnięcia także generują bonus ze Zbieracza. 

 

Córki Nemezis
Łowczyni Magów - rozważane delikatne wzmocnienie.

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

Budżetowe malowanie krok po kroku

Malowanie figurek, jak każde inne hobby, wiąże się większymi i mniejszymi kosztami. Najdroższym z wydatków, które długi czas powstrzymywały mnie przed sięgnięciem po pędzel, były właśnie farbki modelarskie. Każdy, kto zajmuje się craftingiem już jakiś czas, zdaje sobie sprawę, że nie czasem nie można iść na kompromisy i w pewne produkty trzeba zainwestować. Nie jest to objaw snobizmu - po prostu zwyczajne produkty dostępne w popularnych sklepach dla plastyków nie nadają się do wybranej techniki.

Farbki modelarskie nie są tanie. Mało kto może pozwolić sobie na kupno jednej sztuki z każdego koloru - ich odcieni jest bezliku. W dodatku chciałoby się mieć kolory uniwersalne, które sprawdzą się na różnego typu modelach. Oto 3 najprostsze sposoby, żeby rozpocząć malowanie maksymalnie niskim kosztem.

niedziela, 4 lipca 2021

Powrót Chronopii

Gdybyśmy kiedykolwiek szeregowali tytuły, które miały wpływ na powstanie Wojnacji, Chronopia bezsprzecznie znalazłaby się na pierwszym miejscu. O ile bowiem pomysł na stworzenie całkowicie własnych zasad i systemu powstał jako konsekwencja posypania się ostatniej Konfrontacji, to bez Chronopii być może nigdy nie sięgnąłbym po gry bitewne. Na tą ostatnią trafiłem zaś zupełnym przypadkiem, w sklepie papierniczo zabawkowym, gdzie właścicielka sama pewnie nie wiedząc czemu, ściągnęła trochę pudełek z dość nietypowymi, jak na resztę asortymentu, żołnierzykami. Paradoksalnie wiedziałem na co patrzę tylko dzięki reklamom i pobieżnym recenzjom w prasie komputerowej, która notabene promowała zwykle produkty GW. Chronopia wydawała się jednak czymś ciekawszym, mroczniejszym i przystępniejszym fabularnie, a jednocześnie ciekawszym zasadowo. Co prawda w tamtych czasach guzik wiedziałem o mechanikach gier “niekomputerowych”, jednak skądkolwiek nie zasłyszałem wtedy tej opinii, to teraz, pokolenie później, czuję się jedną z najbardziej kompetentnych osób aby przyjrzeć się plotkom o nadchodzącym powrocie legendy. 

 

Odświeżone logo trzyma klimat.