Strona w przebudowie


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Bitewna Gra o Tron - ostatnie godziny Kickstartera

Ostatnimi czasy dwukrotnie pisaliśmy o nadchodzącej wielkimi krokami bitewnej Grze o Tron, a właściwie i precyzyjnie „A Song of Ice & Fire: Tabletop Miniatures Game”. Pierwszy tekst publikowaliśmy zaraz po znalezieniu wstępnych informacji, gdzie większość danych była bardziej spekulacjami niż faktami. Drugi pojawił się w chwili, gdy do sieci trafiły strzępy zasad rozgrywki, które zebraliśmy i uzupełniliśmy swoimi przypuszczeniami. Jakkolwiek celne by one nie były, tym na co czekaliśmy, czyli pełne zasady i statystyki zaczęły trafiać do sieci 25 lipca, w dniu startu Kickstarterowej kampanii mającej zagwarantować wydanie gry. Pierwsze opracowanie odnośnie zasad i modeli pojawiło się tydzień później na Bitewniakowych Pograniczach, jednak my postanowiliśmy poczekać do samego końca i ocenić wartość wspieranego produktu po odblokowaniu możliwie największej ilości „celów dodatkowych”.



środa, 9 sierpnia 2017

2k6 powodów - Kondycja




System zarządzania zasobami nie jest może w grach bitewnych nowością, jednak z pewnością nie należy on do mechanik podstawowych, lekką ręką powielanych w kolejnych systemach. Były więc przegrzewające się mechy w Battletechu, była „potęga/wola/przeznaczenie” we Władcy Pierścieni, punkty skupienia w Warmachine czy kryształy many w Konfrontacji. Przykłady można by pewnie mnożyć, jednak wyraźnie widać, że w każdej z tych gier „zasoby” pełniły zazwyczaj dość precyzyjną rolę (rzucanie zaklęć, ograniczenie siły ognia) lub nie były takie znowu ograniczone (odnawiane co turę skupienie). Przygotowując zasady drugiej edycji Wojnacji, szukaliśmy czegoś intuicyjnego oraz wiarygodnego, co w jak najszerszy sposób wpłynie na rozgrywane na stołach starcia, pozostając cały czas zasobem cennym i trudnym do odzyskania. Tak właśnie powstała kondycja.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Jak to ugryźć, czyli wszystko o grze śnieżnymi elfami

Liczba frakcji w Wojnacji oraz ich zróżnicowanie sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Lubicie grać wytrzymałymi jednostkami, które mozolnie przebijają się przez szeregi wroga? Wybierzcie krasnoludy. Wolicie posiadać wymagającą taktycznie drużynę o pokaźnej liczbie stworów? Weźcie gobliny. A może interesują Was ciche i zwinne zabójczynie wsparte odrobiną magii? Córki Nemezis będą dla Was idealne. W tym wpisie chciałabym pokrótce przybliżyć frakcję, która spodobała mi się najbardziej i najczęściej bierze udział w moich rozgrywkach. Przedstawiam Wam śnieżne elfy.

wtorek, 1 sierpnia 2017

2k6 powodów - 2k6




Kości to w grach bitewnych kwestia niemal podstawowa. Raz rzuca się wiadrem kości, innym razem o losie żołnierzy decyduje jedna tylko ścianka. Każde z tych rozwiązań wychodzi jednak z różnych założeń i niesie inne konsekwencje. Wojnacja stawia na sumę dwóch kostek sześciościennych z trzech głównych powodów.

wtorek, 25 lipca 2017

2k6 powodów - karty jednostek




Jak wiadomo, gry bitewne stoją jednostkami i ich statystykami. Te ostatnie podawane były już w najrozmaitszych postaciach: w głównych podręcznikach, oddzielnych listach, na kartach dołączanych do modeli czy nawet w branżowych czasopismach. Ameryki z pewnością nie odkryliśmy, gdy w Wojnacji zdecydowaliśmy się na karty, ale jesteśmy przekonani, że dokonaliśmy najlepszego możliwego wyboru, dodatkowo rozwijając go jeszcze we właściwą stronę. Jesteśmy więc pewni swego nie tylko w zestawieniu z archaiczną Chronopią, gdzie zamieszczonym w podręczniku profilom trzeba było jeszcze ręcznie liczyć bonusy wynikające z ich broni, ale także w porównaniu z aktualnymi i popularnymi systemami.


czwartek, 20 lipca 2017

2k6 powodów - centymetry



Najbardziej charakterystycznym, choć mającym swoje wyjątki elementem gier bitewnych jest kwestia ruchu, a konkretniej wykorzystanie miarki zamiast pól na planszy. Założenie to w dużej części stanowi o tym, że rasowi planszówkowcy łapią się za głowę a modelarze cieszą się na myśl o wstawieniu na stół dowolnej, przygotowanej wcześniej przeszkody. Tym jednak, co różni Wojnację od znakomitej większości konkurentów jest powrót do znanych i lubianych w układzie SI metrów, a właściwie centymetrów.

wtorek, 11 lipca 2017

Figurki w spódnicy


...czyli baba poznaje bitewniakowy świat

          Każdy słyszał o ołowianych żołnierzykach, którymi bawili się mali chłopcy, zanim nadeszła era komputerów i komórek. Jednak co innego spontaniczna zabawa, a co innego uporządkowane, zebrane w zasadach hobby. I to jest coś, co mnie zaciekawiło, gdy pierwszy raz zobaczyłam grę bitewną. Niby dziecinną, a jednak wymagającą sporej dawki logicznego myślenia. Po prostu patrzyłam na stół i widziałam plan bitwy, przy którym zazwyczaj stoją na filmach wielcy dowódcy, gdy obmyślają plan działania swoich armii. Tyle, że to nie był film, nie była prawdziwa wojna. To była gra. A kto mi zabroni zagrać w grę? Innych dziewczyn chętnych do partii nie odnotowałam, ale kto by się tym przejmował. Że to niby tylko zajęcie dla panów? No to patrzcie!